Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które...
Szukaj wyników w...
Unlucky senox

Kontrola ctrl+v

Rekomendowane odpowiedzi

Tak jak nazwa tematu [img]emoticons/default_biggrin.png[/img] wklejajcie tutaj co macie pod ctrl+v aktualnie [img]emoticons/default_biggrin.png[/img] , tylko bez trolla , bafffmy się
 
/////////////////////////==Wycinek z gg==\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
 
Ja
Cześć Mogę dać Kaffarowi Twoje GG? się mnie pyta, bo chyba się zakochał, tak bynajmniej mi pisze, ale to sobie sami ustalicie , podać mu?
21:20
weloonika
Hej
Sam nie mógł Mnie poprosić? Day Mu ;-;
21:21
Ja
taki wstydliwy troszke chłopak to jest
on to dziewczyny tylko przez komputer ogląda

21:22
weloonika
Aaa, rozumiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W niebezpieczeństwie bezpieczeństwem jest wiedzieć, ile można ryzykować.
A ja coś od Hemingway'a mialam pod ctrl+v 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[img]http://33.media.tumblr.com/tumblr_m5zbypekOR1ror6v2.gif[/img]  
Imiona: Leighton Octavia
 
Nazwisko: Smith
 
Data urodzenia: 10.01.1998
 
Wiek: 17 lat.
 
Boski przodek: Fortuna
 
Stopień pokrewieństwa: Matka
 
~*~
 
Czy jesteś całoroczny?: Tak
 
Jak długo postać przebywa w obozie?: Dopiero się pojawi
 
Data przybycia do obozu: 21.04.2015
 
Kohorta: Piąteczka.
~*~
Znaki szczególne: Wielki uśmiech, niebieskie oczęta i nad wyraz łatwo rumieniące się policzki.
 
 
 
Historia:
 
Każdy marzy o magicznej historii. Czymś zapierającym dech w żyłach, w którym albo samemu, albo jego stworzyciele w jakiś sposób okazują się bohaterami nie tylko dla dzieci, ale i dla ludzi w około. Historia naszej Legihton nie jest ani ciekawa, ani zabarwiona szaleństwami i bohaterami- przynajmniej z początku. Jest raczej zwykłym scenariuszem napisanym przez życie. West Smith skończył szkołę z wyróżnieniem w dziedzinie Weterynarii, szybko dostał posadę jako asystent w klinice, by pięć lat później dostać własne stanowisko i możliwość posiadania asystenta. Będąc na jakiejś wyjazdowej konferencji na której omawiali techniki szkoleń zwierząt West poznał Florę. Młodych porwały żądzę miłości i po spędzonym razem tygodniu, wiedzieli, że żyć bez siebie nie dadzą rady. Czy może raczej West wiedział. Flora jednak okazała się czymś więcej, choć sam mężczyzna dowiedział się o tym wiele lat później. Ich upojna noc sprowadziła na ziemię potomka, którego kobieta zostawiła na jego progu. Mijały tygodnie, West radził sobie z pomocą rodziców i przekonywał sobie, że więcej tego samego błędu nie popełni. Los jednak lubi być przewrotny. Niecałe dwa miesiące później West wyjechał na kolejną konferencję i przyduża ilość alkoholu oraz lekkomyślność sprawiła, że zapłodnił kolejną kobietę, której do człowieka było daleko. Coś w nim było, że przyciągał w jakiś dziwny sposób boginie, o czy nawet nie miał pojęcia. Tym razem kobieta nie zostawiła Legihton pod drzwiami, zadzwoniła i ze spokojem wyjaśniła mężczyźnie, dlaczego nie może zająć się swoją córką, choć kocha ją najbardziej na świecie.
 
Lata mijały a Karol i Legihton wychowywali się bez matki, nigdy nie uświadomiono ich, że zostali zrodzeni z dwóch różnych kobiet, do tego bogiń. West postanowił pominąć ten fakt.
 
Pierwszy raz wycie wilków usłyszała w nocy gdy miała jedenaście lat. Zbudziło ją wtedy przeczucie, że nie tylko ona nie śpi. Zeszła do kuchni i spotkała tam Karola wyglądającego przez okno. On też je słyszał. Wtedy też zaczęły się jej przeczucia co do różnych sytuacji. Kazała zabierać czasem ojcu parasol, choć ranek był słoneczny. Kilka godzin później ulewa nadchodziła nad miasto pogrążając je w szarościach.
 
Wycia wilków nasilały się, czuła, że powinna się za nim kierować, ale za bardzo się bała. Nie chciała zostawiać brata, ani ojca.
 
Gdy miała 14 at Karol zniknął. Z dnia na dzień. Ojciec jednak sprawiał wrażenie jakby był pogodzony z tym faktem. Nie zająknął się jednak ani słowem na ten temat. Z zniknięcie jej brata zostało tematem tabuu w domu. Zostali tylko oni sami, w wielkim domu z zdecydowanie zbyt dużą ilością pokoi. Lei coraz częściej słyszała wilki i coraz mocniej doskwierało jej uczucie, że to nie jej miejsce. Że nie tu powinna być. Jednak przywiązanie do ojca sprawiało, że nie ruszała się z miejsca.
 
Gdy tylko skończyła 17 lat coraz częściej towarzyszyło jej przeczucie, że coś się zbliża, choć nie potrafiła dokładnie zrozumieć co. Przeczucie to było irytujące. Tak jak ukąszenie komara, które swędzi, niezależnie od tego ile je drapiesz.
 
Zdarzyło się to dziś, choć Leighton nadal ma wrażenie, jakby to był jakiś szczególnie mocno paprany sen. Uczucie, że jej życie się zmieni nie opuszczało ją od ranka i z każdą minutą rosło coraz mocniej. To była 17.23 jakby w jakiś sposób godzina ta miała mieć znaczenie. Ale dla niej miała. To wtedy poznała swoją matkę, która w pierwszej chwili wydała jej się kompletną psychopatką. Ona córką bogini? Dobre sobie. Bogowie nie istnieli. I choć rozum nie chciał uwierzyć, serce wiedziało, że jest inaczej. Wierzyło w każde słowo i przyjmowało tak po postu do świadomości wiadomość, że Fortuna jest jej matką. Matką, która odtransportowała ją prosto do obozu. Obozu w którym czekało na nią jeszcze wiele prób, na które nie było gotowa. Oby szczęście jej dopisało.
 
 
 
 
 
Charakter:
 
Jaka jest Leighton? Trudno byłoby ją określić jednym słowem, ba nawet zdanie by do tego nie wystarczyło, dlatego też posłużę się ich większą ilością by w pełni oddać naturę jej charakteru.
 
Wychodzi z założenia, że to, co my dajemy światu, kiedyś w końcu wróci do nas ze zdwojoną siłą. Czasami, a właściwie często zdarza jej się powiedzieć coś, co kompletnie jest nie na miejscu. Spowodowane jest to dwoma czynnikami, pierwszym, panna Smith jest szczera do bólu i nie boi się mówić prawdy, druga, czasem najpierw powie, a dopiero potem pomyśli, co sprawia, że jest raczej towarzyskim fiaskiem i raczej wątpliwe, by nadawała się do elit, gdzie każdy jest powściągliwy i wie, co w danej sytuacji należy powiedzieć. Ona raz, że by nie wiedziała ani co powiedzieć, ani jak się zachować, to dwa, strasznie męczyłby ją te elitarne gierki. Zdecydowanie bardziej wolała powiedzieć, co jej leży na sercu, niż odgrywać dziwne sceny, rodem z dramatów, czy popularnych seriali dla mugoli.
 
Nigdy nie planuje. Wychodzi z założenia, że rzeczy planowane nigdy nie wychodzą tak, jak powinny, dlatego też zostawia je własnemu losowi i zdaje się na siebie i swoją inwencję twórczą w danej sytuacji, oaz przeczucia. Cieszy się, gdy ludzie pomagają jej z własnej woli, jednak nigdy w żaden sposób ich do tego nie nakłania. Nie potrafi też nikim manipulować, kiedyś kilka razy próbowała i gorzko tego pożałowała, gdy wszytko obróciła się i dało jej popalić. Od tego czasu raczej wystrzega się manipulacji jak tylko może.
 
Niewiele w niej z damy. Pieniędzy w jej domu nigdy nie było za wiele, została wychowana raczej na prostą dziewczynę, która mogła robić to co chciała i rozwijała się w tym kierunku, w którym ją ciągnęło.
 
Kocha adrenalinę i szaleństwo. Przygoda to to, do czego ciągnie ją zawsze i wszędzie, i nie robi dla niej różnicy czy jest ona niebezpieczna, czy też to zwykły wypad, by przejść po starym opuszczonym zamczysku.
 
Co więcej można o niej powiedzieć? Szybciej przewróci się o własne nogi, zrobi coś kompromitującego, czy palnie jakaś głupotę niż obrazi się na cały świat za złamany paznokieć. Jednym słowem dziewczyna do rany przyłóż, o ile na odcisk jej się nie naciśnie. Wtedy rodzi się jej druga natura, jak to mawia ojciec "smocza". W swojej największej furii byłaby pewnie w stanie spalić każdego kto stanie na drodze. Swoimi przeczuciami stara się ostrzegać ludzi, ale rzadko którzy biorą ją na poważnie.
 
 
 
Szczególne umiejętności:
 
- przeczucia co do niedalekiej przyszłości: nie ma zielonego pojęcia co się wydarzy, ma po postu przeczucie, które nakierowuje ją odpowiednio. Nie jest w stanie powiedzieć konkretnie: "nie idź tędy, bo wpadniesz do dziury", ale będzie czuła, że nie powinieneś iść tą drogą, co coś może się stać. Przeczucia nie sięgają więcej niż do kilku dni na przód, ale to strasznie rzadko. Głównie skupiają się na przyszłości nie dalszej niż 12-16 godzin.
 
- zsyłają szczęście lub kłopoty i problemy, chociaż nie na jakąś wielką skałę: to coś na zasadzie noszenia z sobą talizmanu, o ile ten talizman jest w dobrym nastroju. Zazwyczaj od jej humoru zależy, czy przynosi z sobą szczęście, czy też potkniesz się o własne stopy upadając na ziemię prosto w końskie łajno. Nie robi tego specjalnie, ale nie jest w stanie wpłynąć na swoje umiejętności.
 
 
 
Mocne strony: Leighton nie potrafi świetnie walczyć, czy mówić w pięciu językach, miała w szkole trochę hiszpańskiego, ale to by było na tyle. Jest za to zazwyczaj pogodna, a co za tym idzie przynosi z sobą szczęście, warto mieć ją więc w czasie wyprawy, bo kto wie, kiedy akurat odrobinę szczęścia uratuje Ci życie. W szkole byłą dobra w biegach.
 
 
 
Słabe strony: Kompletnie zerowe przygotowanie bojowe. W życiu nie trzymała broni w dłoni, bo niby kiedy i po co? W ogóle nie orientuje się w tych boskich sprawach, że ktoś z kimś gdzieś i coś. Masło maślane jak dla niej.
 
 
 
Ciekawostki:
 
- nie wierzy w to, że przynosi szczęście.
 
- ma klaustrofobie.
 
- zawsze chciała umieć strzelać z łuku.
 
- okropnie boi się koni.
 
- nie przerażają jej owady.
  [img]http://38.media.tumblr.com/tumblr_m35slz4q291rui6u8o1_500.gif[/img]       Aha. To jest bbcode postu z innego forum. xD I mojego posta. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dear Reader.

18/02/1917

It is winter 1917 exactly on February 18. Already 56 days, when I'm alone with two children and look forward to my husband, who took the army to fight in the defense of the country.




 




Praca domowa z historii  
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×